Denko kosmetyczne w styczniu
Witam Was, dziś przedstawię Wam jakie kosmetyki zostały u mnie "wydenkowane" w styczniu. Nie było ich dużo, ale są to sprawdzone produkty, które polecam, oprócz jednego bubla (przynajmniej dla mnie) Zapraszam.
1. Maska do włosów z Joanny - to właśnie owy bubel, ogólnie maska bardzo ładnie pachnie, nawilża włosy, dobrze się spłukuje, ale mocno barwi skórę i na moich włosach się nie sprawdziła że względu na kolor. Ostatnio przefarbowałam się i wróciłam do naturalnego brązowego koloru (z blondu) i wybrałam ten produkt w celu odświeżenia końcówek z których lekko zeszła już farba. Kolor który powstał po tej odżywce był bardzo ciemny i wpadał w zgniły zieleń, całe szczęście odżywka dość szybko się wypłukuje z włosów i po 3 myciach 50% koloru udało się zmyć, pozostała część prawnie zejdzie w przeciągu tygodnia, przy kolejnych 2-3 myciach.
2. Maseczka z Skin79 The Vitaful Mask z śluzem ze ślimaka, cała ich seria jest całkiem fajna, choć wole maseczki na odrobinę cieńszym płacie niż te. Świetnie nawilża i rewelacyjne sprawdza się gdy idziemy pod gorący prysznic, gdy gorąca para powoduje lepsze wchłanianie się maseczki. Po jej użycie na noc nie trzeba już stosować żadnego kremu, buzia jest ładnie nawilżona i odżywiona.
3. Arnikowe mleczko do oczyszczania twarzy na mokro z firmy Sylveco, nadawało się idealnie z moją szczoteczką soniczną, który stosuje po podstawowym demakijażu. Nie pienił się jakoś bardzo mocno, ale za to po jego zmyciu, buzia była już dobrze nawilżona z uwagi na jego składniki. Polecam również inne produkty myjące z tej firmy zarówno mleczka jak żele.
4. Żel pod prysznic Be BIO od Ewy Chodakowskiej - granat i jagody goi - żel zawiera 99% składników pochodzenia naturalnego, doskonale się pieni dużo lepiej niż inne tego typu produkty, ma tez przepiękny zapach oraz dobrą cenę, w kolekcji mam też taki sam żel, ale o innym zapachu. Dodatkowo żel starcza na bardzo długo, ponieważ niewielka jego ilość starczy aby napienić dobrze całe ciało.
5. Krem z kwasami 10% z firmy Pharmaceris - jest idealny na okres jesienno-zimowy, pomaga nam się idealnie pozbyć posłonecznych przebarwień z lata oraz pozbyć się drobnych zmarszczek. Krem zmniejsza też i oczyszcza świetnie pory. Jest idealny do cery tłustej oraz mieszanej, do skóry bardziej delikatnej polecam ten o niższym stężeniu. Nie stosuje go co dziennie, zazwyczaj od 3 do 5 razy w tygodniu i tylko na wieczór, do tego stosuję na dzień ochronę słoneczną SPF 20.
6. Maseczka peeling do twarzy z mielonym lnem z firmy Vianek - maseczka zawiera w sobie olejek, który doskonale nawilża naszą buzię, nakładamy ją na kilka minut i czekamy, po określonym czasie wykonujemy delikatny peeling twarzy i go zmywamy, a twarz dzięki olejkom zostaje doskonale nawilżona. Nie jest to peeling mocny, raczej o średnim złuszczaniu, więc myślę, że nadaje sie też do cery delikatnej.
7. Lipowy płyn micelarny z firmy Sylveco - jest to łagodny płyn, ale doskonale sprawdza się do zmywania makijażu, nawet tego mocniejszego, zostawia buzię dobrze oczyszczoną i gotowa do drugiego etapu oczyszczania na mokro.
8. Krem odżywczy do twarzy Resibo - krem idealny na dzień jak i na noc,wspaniale nawilża, nadaje się też idealnie po kuracji kwasami do złagodzenia podrażnionej skóry. Warto zapoznać się też z polityką całej firmy, która np. nie testuje na zwierzętach i stosuje składniki naturalne oraz wegańskie.
9. Marokańska glinka wulkaniczna - w pudełeczku mamy dwie saszetki proszku do rozrobienia w wodzie. Maskę nakładamy na twarz i trzymamy przez 15 do 20 min, maseczka doskonale rozświetla twarz, łagodzi zaczerwienienia, powoduje że skóra jest rozpromieniona.
10. Peeling do ciała z firmy Body Boom o zapachu mango - każdy z ich peelingów ma tak samo dobre działanie dla skóry, ale jeszcze żaden z nich nie oczarował mnie tak zapachem jak ten. Peelingi kawowe mają dość mocną ścieralność i działanie, skóra po zastosowaniu jest lekko czerwona ale doskonale wypeelingowana i gotowa na przyjęcie składników z balsamu do ciała.
11. Esencja kojąca złoty korzeń z Polnego Warkocza - butelka jest w ciemnym szkle z atomizerem, dzięki czemu jest to produkt ekologiczny bez zbędnego plastyku i bez potrzeby używania wacików. Samo jego działanie jest bardzo dobre nadaje się po myciu twarzy do lekkiego nawilżenia i złagodzenia oraz uspokojenia skóry, pięknie pachnie i ma same składniki naturalne.
W tym miesiącu skończyło mi się wyjątkowo dużo kosmetyków, ale wszystkie sprawdzone i często kupowane przeze mnie. Polecam je serdecznie. Planuję pisać taką serię częsciej, gdy zbiorę kilka produktów kosmetycznych, żeby Wam pokazać.
Ada :)
1. Maska do włosów z Joanny - to właśnie owy bubel, ogólnie maska bardzo ładnie pachnie, nawilża włosy, dobrze się spłukuje, ale mocno barwi skórę i na moich włosach się nie sprawdziła że względu na kolor. Ostatnio przefarbowałam się i wróciłam do naturalnego brązowego koloru (z blondu) i wybrałam ten produkt w celu odświeżenia końcówek z których lekko zeszła już farba. Kolor który powstał po tej odżywce był bardzo ciemny i wpadał w zgniły zieleń, całe szczęście odżywka dość szybko się wypłukuje z włosów i po 3 myciach 50% koloru udało się zmyć, pozostała część prawnie zejdzie w przeciągu tygodnia, przy kolejnych 2-3 myciach.
2. Maseczka z Skin79 The Vitaful Mask z śluzem ze ślimaka, cała ich seria jest całkiem fajna, choć wole maseczki na odrobinę cieńszym płacie niż te. Świetnie nawilża i rewelacyjne sprawdza się gdy idziemy pod gorący prysznic, gdy gorąca para powoduje lepsze wchłanianie się maseczki. Po jej użycie na noc nie trzeba już stosować żadnego kremu, buzia jest ładnie nawilżona i odżywiona.
3. Arnikowe mleczko do oczyszczania twarzy na mokro z firmy Sylveco, nadawało się idealnie z moją szczoteczką soniczną, który stosuje po podstawowym demakijażu. Nie pienił się jakoś bardzo mocno, ale za to po jego zmyciu, buzia była już dobrze nawilżona z uwagi na jego składniki. Polecam również inne produkty myjące z tej firmy zarówno mleczka jak żele.
4. Żel pod prysznic Be BIO od Ewy Chodakowskiej - granat i jagody goi - żel zawiera 99% składników pochodzenia naturalnego, doskonale się pieni dużo lepiej niż inne tego typu produkty, ma tez przepiękny zapach oraz dobrą cenę, w kolekcji mam też taki sam żel, ale o innym zapachu. Dodatkowo żel starcza na bardzo długo, ponieważ niewielka jego ilość starczy aby napienić dobrze całe ciało.
5. Krem z kwasami 10% z firmy Pharmaceris - jest idealny na okres jesienno-zimowy, pomaga nam się idealnie pozbyć posłonecznych przebarwień z lata oraz pozbyć się drobnych zmarszczek. Krem zmniejsza też i oczyszcza świetnie pory. Jest idealny do cery tłustej oraz mieszanej, do skóry bardziej delikatnej polecam ten o niższym stężeniu. Nie stosuje go co dziennie, zazwyczaj od 3 do 5 razy w tygodniu i tylko na wieczór, do tego stosuję na dzień ochronę słoneczną SPF 20.
6. Maseczka peeling do twarzy z mielonym lnem z firmy Vianek - maseczka zawiera w sobie olejek, który doskonale nawilża naszą buzię, nakładamy ją na kilka minut i czekamy, po określonym czasie wykonujemy delikatny peeling twarzy i go zmywamy, a twarz dzięki olejkom zostaje doskonale nawilżona. Nie jest to peeling mocny, raczej o średnim złuszczaniu, więc myślę, że nadaje sie też do cery delikatnej.
7. Lipowy płyn micelarny z firmy Sylveco - jest to łagodny płyn, ale doskonale sprawdza się do zmywania makijażu, nawet tego mocniejszego, zostawia buzię dobrze oczyszczoną i gotowa do drugiego etapu oczyszczania na mokro.
8. Krem odżywczy do twarzy Resibo - krem idealny na dzień jak i na noc,wspaniale nawilża, nadaje się też idealnie po kuracji kwasami do złagodzenia podrażnionej skóry. Warto zapoznać się też z polityką całej firmy, która np. nie testuje na zwierzętach i stosuje składniki naturalne oraz wegańskie.
9. Marokańska glinka wulkaniczna - w pudełeczku mamy dwie saszetki proszku do rozrobienia w wodzie. Maskę nakładamy na twarz i trzymamy przez 15 do 20 min, maseczka doskonale rozświetla twarz, łagodzi zaczerwienienia, powoduje że skóra jest rozpromieniona.
10. Peeling do ciała z firmy Body Boom o zapachu mango - każdy z ich peelingów ma tak samo dobre działanie dla skóry, ale jeszcze żaden z nich nie oczarował mnie tak zapachem jak ten. Peelingi kawowe mają dość mocną ścieralność i działanie, skóra po zastosowaniu jest lekko czerwona ale doskonale wypeelingowana i gotowa na przyjęcie składników z balsamu do ciała.
11. Esencja kojąca złoty korzeń z Polnego Warkocza - butelka jest w ciemnym szkle z atomizerem, dzięki czemu jest to produkt ekologiczny bez zbędnego plastyku i bez potrzeby używania wacików. Samo jego działanie jest bardzo dobre nadaje się po myciu twarzy do lekkiego nawilżenia i złagodzenia oraz uspokojenia skóry, pięknie pachnie i ma same składniki naturalne.
W tym miesiącu skończyło mi się wyjątkowo dużo kosmetyków, ale wszystkie sprawdzone i często kupowane przeze mnie. Polecam je serdecznie. Planuję pisać taką serię częsciej, gdy zbiorę kilka produktów kosmetycznych, żeby Wam pokazać.
Ada :)
.













Komentarze
Prześlij komentarz