Zakupy z drogerii

Jakiś czas temu udałam się po parę rzeczy do drogerii, podzielę się z Wami co takiego kupiłam, ile wszystko kosztowało i jak się u mnie sprawdzało.

Oto moje zakupy :


- 3 glinki (różowa glinka Egiptu, błękitna glinka Kambryjska, czarna glinka z Morza Martwego)
- 3 maseczki i 1 gratis (koenzym Q10, ze śluzem ślimaka, aloesem oraz gratisowa z kwasem hialuronowym)
- kremożel do twarzy Dr Dudy
- hydrolat z rozmarynu.

Glinki są ogólnie wspaniałymi maseczkami w bardzo dobrych cenach, kosztują koło 4 zł a dają cudowne efekty, które widać od razu po ich zastosowaniu.

Glina różowa kosztowała mnie 3,99zł, jest to glinka nawilżająca, a w opakowaniu mamy jej 100g, podzielone na woreczki po 50g, ja używam taki woreczek na raz, co prawda to dużo, bo starcza mi to na cała twarz,  szyję oraz dekolt. Podczas jej stosowania mam w osobnej buteleczce z pompką wodę i jak czuję, że glinka zaczyna wysychać na mojej twarzy psikam ją całą wodą, ponoć wtedy nie traci swoich właściwości, ponadto jak wyschnie to nieprzyjemnie ściąga. Glinka różowa nawilża, ujędrnia, tonizuje i zmiękcza skórę, jest idealna do skóry suchej. Glinki rozrabiamy na oko z ciepłą wodą, ale trzeba pilnować, aby nie wlać jej za dużo. Do rozrabiania używamy miseczki i szpatułki (unikajcie metalowych) i nakładamy grubą warstwą na twarz i trzymamy około 5 do 15 minut, po czym zmywamy ją obficie letnią wodą.


Glinka Błękitna Kambryjska , kosztowała również 3,99zł, ta glinka jest przeznaczona nie tylko do pielęgnacji twarzy ale i ciała. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, regeneruje ją, zwęża pory i tonizuje, ale również wygładza zmarszczki. Można opakowanie wsypać do kąpieli w wannie, która powinna trwać około 20 min minimum, ale również można robić z niej ciepłe okłady w celu walki z cellulitem. Jeśli używamy jej na twarz to w identyczny sposób jej glinki różowej.



Ostatnia glinka to glinka czarna z Morza Martwego. Glinka ta nawilża , oczyszcza oraz odblokowuje zanieczyszczone i zatkane pory. Stosujemy ją identycznie jak poprzednie. Ona również kosztowała mnie 3,99 zł.


Następnie mamy 4 sztuki sheet mask w płatku. Są one dla mnie wygodne w tygodniu gdy chodzę do pracy i nie mam czasu nakładać i zmywać maseczki. Glinki stosuję w weekendy kiedy mam więcej czasu. Maseczki w płatku są na tyle wygodne, że płatek jest nasączony , tylko nakładamy go na twarz odczekujemy odpowiedni czas i ściągamy maskę i wyrzucamy, a nadmiar wklepujemy w twarz.

Kupiłam 3 maseczki firmy CONNY, są one korzystne cenowo w porównaniu np. do tych z nadrukowanymi zwierzętami, bo kosztują 7,99 zł, ponadto była promocja przy zakupie 3 dostaniemy 4 gratis .
Wybór padł na maseczkę koenzym Q10, śluz ślimaka oraz aloes.
Maseczka z koenzymem Q10 , poprawia elastyczność naszej skóry, ujędrnia i ją nawilża. Ponadto Q10 stymuluje odnowę komórkową i opóźnia procesy starzenia się skóry. Każdą z maseczek nakładamy na 15 do 20 minut, po czym po prostu wyrzucamy a nadmiar wcieramy w skórę.


Kolejna maseczka ze śluzem z ślimaka, doskonale nawilża i łagodzi wszelkie podrażnienia, intensywnie regeneruje, a skórę pozostawia odżywioną i piękną. Śluz tez wygładza skórę, zmniejsza widoczność zmarszczek (można kupić żele ze śluzem o stężeniu powyżej 90%), poprawia jędrność i elastyczność oraz nadaje się do każdego rodzaju skóry.


 Ostatnia maseczka jest z żelem aloesowym, który wspaniale łagodzi podrażnienia a także nawilża. Przywraca jednolity kolor skóry (przyda się np. na posłoneczne przebarwienia po lecie) , rozjaśnia i wygładza skórę, pozostawia ją miękką w dotyku i także nadaje się do każdego rodzaju skóry.


Maska Gratisowa z firmy BERGAMO, byłam z niej średnio zadowolona, jest to maska 3 etapowa. Wykonujemy najpierw peeling (w sumie tylko z niego byłam niezadowolona) był on mało naturalny, że po jego zmyciu moja skóra była na tyle pozbawiona wszelkiej ochrony, że aż piszczała przy dotyku co było nieprzyjemne, 2 etap to nałożenie ampułki rewitalizującej oraz etap 3 nałożenie maseczki przeciwzmarszczkowej w płatku. Maska została przeznaczona do skóry zmęczonej, pozbawionej elastyczności. Maska regeneruje skórę, działa przeciwzmarszczkowo, rozjaśnia i wygładza. Sama bym jej nie kupiła, ale jako gratis czemu nie.



Dawno nie miałam żadnego hydrolatu więc postanowiłam chwilowo zakupić taki z drogerii, w późniejszym czasie zamierzam zrobić zakupy na biochemii urody, którymi również się z Wami podzielę. Padło na hydrolat z rozmarynu, na bazie wody alpejskiej. Jest to firma laboratorium cosmeceuticum, hydrolat ten posiada właściwości antyseptyczne, działa regenerująco, przyspiesza gojenie ran, ponadto oczyszcza i odblokowuje pory (idealny dla mojej tłustej skóry), ponadto reguluje pracę gruczołów łojowych dzieki czemu mniej się świecimy i zmniejsza wydzielanie sebum, tonizuje i rozświetla. Hydrolat jest przeznaczony do pielęgnacji skóry skóry tłustej , mieszanej i trądzikowej, a także normalnej. Ponadto owy hydrolat może być stosowany na skórę glowy, który równiez reguluje przetłuszczanie się skóry głowy, pomaga w walce z łupieżem i stymuluje porost nowych włosów. Hydrolat jest w praktycznej szklanej i przyciemnianej buteleczce z pompką, więc nie trzeba tracić produktu wylewając go na wacik, a można bezpośrednio psikać nim na twarz i inne wybrane partie ciała. Stosuje go rano i wieczorem po umyciu twarzy przed nałożeniem kremu czy serum.


Ostatnim produktem jest kremożel Dr Duddy Busko Zdrój. Kremu mamy 50g i jest on przeznaczony do skóry suchej, wrażliwej, dojrzałej, zwiotczałej, starzejącej się. Sama używam go rano i wieczorem, ponieważ ma lekką konsystencję i dobrze nadaje się pod makijaż. Krem działa przeciwstarzeniowo, nawilża, ujędrnia, pielęgnuje i odmładza, oczyszcza naskórek, mineralizuje go powodując wzrost elastyczności skóry, redukuje drobne zmarszczki, wspomaga proces odnowy skóry, a także likwiduje objawy zmęczenia, zwiotczenia i stresu widocznego na skórze.

Mamy tu takie substancje aktywne jak sok noni, buska woda mineralna siarczkowa, gliceryna roślinna oraz olejki z wiesiołka i  migdałowy.


Dalej możecie zobaczyć ile te zakupy mnie kosztowały , myślę że jak na jakość produktów ceny są całkiem dobre.



 Ms. Muffin również był bardzo ciekawy nowych zakupów, a teraz się z Wami żegnamy miłego dnia . :)

Ada :)

Komentarze

Popularne posty