Naturalne sposoby na przeziębienie
Dziś mam dla Was kilka naturalnych i domowych sposobów na radzenie sobie z przeziębieniem i choroba, nie kupują aptecznych specyfików. Zapraszam.
1. Złote mleko.
Na blogu już opisywała jak je przygotować, ale przypomnę. Najlepiej kupić ekologiczna przyprawe, wsypać do garnuszka i dodać odrobinę wody tak żeby powstała pasta gotujemy ją około 5 minut, przekładamy do słoika i trzymamy w lodówce. Złote mleko można pić np. Na dobranoc. Łyżeczkę pasty dodajemy do kubka pełnego ciepłego, roślinnego mleka z dodatkiem odrobiny oleju kokosowego, miodu, anyżu, goździków, cynamonu w zależności co lubimy.
2. Herbatki "lecznicze"
Piją również w dzień czy też na wieczór herbaty ekologiczne, np. lipowa, rumiankowa, z kurkuma, melisa i wiele innych z dodatkiem cytryny, imbiru, soku z malin, soku z żurawiny, różnego rodzaju miodów, anyzu, goździków, pomarańczy, pigwy i wiele innych. Pamiętajmy żeby herbatę nie zalewać odrazu wrzącą woda, a taką która już z 3 minutki "powstała".
3. Kiszonki
Late przygotowuje dużo swojskich ogórków kiszonych, po czym mogę je co dziennie jadać. Mój przepis jest bardzo prosty. Na dno słoika wrzucam ząbek czosnku, koper, chrzan, 2 do 3 liście maliny, po czym upycham cisno umyte ogórki. Przygotowuje potem zalewę czyli na 1,5 l wody dodaje 1 czubata łyżkę soli i mieszam (woda zimna). Zalewa ogórki i zamykam szczelnie, po około 4 tygodniach i dłużej ogórki są gotowe do jedzenia.
4. Syrop z cebuli
Gdy już mi się zdąży zachorować i mieć kaszel, robię swój syrop. Do słoika kroje dużo celebuli i zasypuje cukrem bądź zalewa miodem, cebula na drugi dzień puści soki, i można spożywać syrop nawet 5 razy dziennie, ma właściwości bakteriobójcze więc jest bardzo skuteczny do tego słodki.
5. Rosół
Nie wiem czy to prawda, ale wierzę w magiczna moc dobrej jakości swojskie go rosołu. Gotuję go zazwyczaj na mięsie kupionym od rolnika (hoduje tylko na tym co sam wyprodukuje, żadnej paszy itp), jest to zazwyczaj cześć wieprzowa oraz gesia, do tego wszytskie wyhodowany w moim ogrodzie warzywa, czyli marchew, pietruszka korzeń i nać, seler korzeń i nać, por, cebula oraz przyprawy pieprz, sól, liście laurowe, ziele angielskie. Taki rosół gotuję 3 a nawet 4 h na wolnym ogniu. Rozgrzewa i leczy.
6. Inhalacje
Są rewelacyjne na katar i zatoki, ale trzeba je stosować z umiarem. Do inhalatora wlewam zazwyczaj olejek eukaliptusowy, lawendowy czy też sosnowy, bądź też z naparu z ziół, np. z rozmarynu, kopru, rumianku czy drzewa herbacianego. Inhalacja daje natychmiastową ulgę w zapchanym nosie i zatkanych zatokach.
7. Nalewka bursztynowa
Na ból gardła oraz gorączkę, wspaniale sprawdza się nalewka bursztynowa. Nalewkę stosowałam do gorącej herbaty. Do napoju dodawałam 1 do 2 kieliszków nalewki i wypijałam, można nią również nacierać plecy, klatkę piersiową oraz stopy. Można ją zrobić samemu zalewając drobne kryształki spirytusem bądź kupić dobrej jakości np. w sklepie zielarskim.
8. Zasada "lepiej zapobiegać niż leczyć"
Wiadomo, że lepiej zapobiegać, a jak zapobiegać? To proste! Regularnie się dotleniać na świeżym powietrzu, jeść zdrowe produkty i unikać cukru oraz chemii, być aktywnym fizycznie, jak najmniej się stresować, spać 8h i pilnować rytmu dobowego. Wiadomo nie zawsze da się uchronić od przeziębienia, ale można poprzez pewne drobne zabiegi zmniejszyć skutki choroby.
Ada :)
1. Złote mleko.
Na blogu już opisywała jak je przygotować, ale przypomnę. Najlepiej kupić ekologiczna przyprawe, wsypać do garnuszka i dodać odrobinę wody tak żeby powstała pasta gotujemy ją około 5 minut, przekładamy do słoika i trzymamy w lodówce. Złote mleko można pić np. Na dobranoc. Łyżeczkę pasty dodajemy do kubka pełnego ciepłego, roślinnego mleka z dodatkiem odrobiny oleju kokosowego, miodu, anyżu, goździków, cynamonu w zależności co lubimy.
2. Herbatki "lecznicze"
Piją również w dzień czy też na wieczór herbaty ekologiczne, np. lipowa, rumiankowa, z kurkuma, melisa i wiele innych z dodatkiem cytryny, imbiru, soku z malin, soku z żurawiny, różnego rodzaju miodów, anyzu, goździków, pomarańczy, pigwy i wiele innych. Pamiętajmy żeby herbatę nie zalewać odrazu wrzącą woda, a taką która już z 3 minutki "powstała".
3. Kiszonki
Late przygotowuje dużo swojskich ogórków kiszonych, po czym mogę je co dziennie jadać. Mój przepis jest bardzo prosty. Na dno słoika wrzucam ząbek czosnku, koper, chrzan, 2 do 3 liście maliny, po czym upycham cisno umyte ogórki. Przygotowuje potem zalewę czyli na 1,5 l wody dodaje 1 czubata łyżkę soli i mieszam (woda zimna). Zalewa ogórki i zamykam szczelnie, po około 4 tygodniach i dłużej ogórki są gotowe do jedzenia.
4. Syrop z cebuli
Gdy już mi się zdąży zachorować i mieć kaszel, robię swój syrop. Do słoika kroje dużo celebuli i zasypuje cukrem bądź zalewa miodem, cebula na drugi dzień puści soki, i można spożywać syrop nawet 5 razy dziennie, ma właściwości bakteriobójcze więc jest bardzo skuteczny do tego słodki.
5. Rosół
Nie wiem czy to prawda, ale wierzę w magiczna moc dobrej jakości swojskie go rosołu. Gotuję go zazwyczaj na mięsie kupionym od rolnika (hoduje tylko na tym co sam wyprodukuje, żadnej paszy itp), jest to zazwyczaj cześć wieprzowa oraz gesia, do tego wszytskie wyhodowany w moim ogrodzie warzywa, czyli marchew, pietruszka korzeń i nać, seler korzeń i nać, por, cebula oraz przyprawy pieprz, sól, liście laurowe, ziele angielskie. Taki rosół gotuję 3 a nawet 4 h na wolnym ogniu. Rozgrzewa i leczy.
6. Inhalacje
Są rewelacyjne na katar i zatoki, ale trzeba je stosować z umiarem. Do inhalatora wlewam zazwyczaj olejek eukaliptusowy, lawendowy czy też sosnowy, bądź też z naparu z ziół, np. z rozmarynu, kopru, rumianku czy drzewa herbacianego. Inhalacja daje natychmiastową ulgę w zapchanym nosie i zatkanych zatokach.
7. Nalewka bursztynowa
Na ból gardła oraz gorączkę, wspaniale sprawdza się nalewka bursztynowa. Nalewkę stosowałam do gorącej herbaty. Do napoju dodawałam 1 do 2 kieliszków nalewki i wypijałam, można nią również nacierać plecy, klatkę piersiową oraz stopy. Można ją zrobić samemu zalewając drobne kryształki spirytusem bądź kupić dobrej jakości np. w sklepie zielarskim.
8. Zasada "lepiej zapobiegać niż leczyć"
Wiadomo, że lepiej zapobiegać, a jak zapobiegać? To proste! Regularnie się dotleniać na świeżym powietrzu, jeść zdrowe produkty i unikać cukru oraz chemii, być aktywnym fizycznie, jak najmniej się stresować, spać 8h i pilnować rytmu dobowego. Wiadomo nie zawsze da się uchronić od przeziębienia, ale można poprzez pewne drobne zabiegi zmniejszyć skutki choroby.
Ada :)









Komentarze
Prześlij komentarz