Niedzielne grzybobranie

Cześć Wam,

ostatniej niedzieli udałam się do lasu na grzyby, już czwarty tydzień z rzędu. Wszystkie znalezione grzyby zawsze obrabiam na własne potrzeby do przeróżnych dań i na różne sposoby, które dziś Wam przedstawię, pokażę też jakie grzyby najczęściej zbieram w mojej okolicy, zapraszam do lektury. :)





Tego dnia zebrałam cztery różne rodzaj grzybów:

- podgrzybek zajączek
- maślak zwyczajny
- podgrzybek brunatny / borowik brunatny
- borowik szlachetny .

Podgrzybek zajączek - ma zamszowy i aksamitny kapelusz o średnicy mniej więcej 3 do 10 cm w kolorze oliwkowym lub brązowym. Trzon ma prosty lub lekko zgięty, blado żółty. Miąższ żółtawobiały i nie ciemnieje on pod wpływem uszkodzeń, skórka zaś nie daje się łatwo oddzielić od miąższu jak u maślaka , trzon jest ciemny.





Maślak zwyczajny - ma szeroki brązowy kapelusz o średnicy mniej więcej od 5 cm do 15 cm, jest on pokryty lepką skórką, którą idzie łatwo oddzielić od miąższu. Jest osadzony na niskim jasnożółtym trzonie z charakterystycznym pierścieniem. Na spodzie kapelusza widoczne są żółtawe rurki.



Podgrzybek brunatny - ma bardzo duży kapelusz, zazwyczaj o średnicy 3 cm do 15 cm, jest ciemno brązowy , a od spodu ma dobrze widoczne jasnożółte rurki. Jego trzon ma wysokość od 4 cm do 12 cm , jest dość gruby, walcowaty i jasno brązowy. Ma tendencję do zmiany koloru w miejscach uszkodzonych, bądź mocniej zgniecionych na kolor ciemno zielony, jest dość aromatyczny.








Borowik szlachetny - ma on duży, mięsisty kapelusz o średnicy od 6 cm do nawet 25 cm. Powierzchnie jego kapelusza występuje w różnych odcieniach brązu, trzon zaś jest biały. Miąższ jest biały, a po przekrojeniu nie zmienia koloru, przyjemnie i aromatycznie pachnie.



Po 3 h zbierania miałam pełne 2 wiadra 25 l oraz kobiałkę po truskawkach. Następnie wszystkie łowy należało przerobić. Mój pomysł na te zbiory wyglądał następująco - najbrzydsze grzyby pokroiłam w kostkę i podgotowałam na sosy i zupy grzybowe, twarde w wielkościach powyżej średniej zostały ususzone, a wszystkie w wielkości poniżej średniej w całości zostały podgotowane i wrzucone do słoika w ocet.



Grzyby do sosów i zup - w garnek z wodą dodaję 1 łyżkę soli i 1 łyżkę octu. Grzyby najbardziej zgniecione i brzydkie kroję w kostkę i wrzucam do wody, gotuję 30 minut, następnie łyżką cedzakową wyławiam do osobnej miski wszystkie ugotowane grzyby, po ich przestudzeniu dzielę je na porcje i mrożę w woreczkach z grubej folii.





Grzyby do suszenia - wybieram do tego duże o średniej wielkości grzyby, tylko i wyłącznie te, które są twarde, jędrne i nie uszkodzone. Nie myję ich już, a ściągam z nich igiełki, gałązki i listki oraz czyszczę pędzelkiem, następnie oddzielam kapelusz od trzona i kroję wszystko osobno w plastry. Na blaszkach rozkładam brązowy papier do pieczenia i rozkładam wszystko obok siebie, suszę w piekarniku na termoobieg w temperaturze 60 °C. Susze ja tak na 4 poziomach przez około 24h czasem i dłużej. 











Grzyby do słoików w occie - do tego wybieram wszystkie grzyby o wielkościach mniejszych niż średnie, jędrne i twarde, myje je jeśli są mocno zabrudzone lub czyszczę pędzelkiem. Gotuję je w wodzie z łyżką octu i łyżką soli przez 30 minut a do gotowania wrzucam cebulę, którą potem można umieścić w słoiku. W czasie gotowania przygotowują słoiki i wsypuję do nich na oko gorczycę i zielę angielskie oraz szykuję zalewę z octu i wody - 1 szklanka octu 1 szklanka wody. Po ugotowaniu wyławiam grzyby i wrzucam do słoików po czym zalewam wrzącą zalewą i zakręcam, już nie gotuję słoików. 







Maślaki - te grzyby myję i ściągam z nich skórkę, grzyby kroję w kostkę, wrzucam do woreczków do mrożenia, nie gotuję już ich. Stosuję je później do jajecznicy, sosu czy zupy. 




Na koniec kilka pięknych, ale nie jadalnych grzybów napotkanych po drodze.






Miłego dnia, Ada :)

Komentarze

Popularne posty